Starannie wypracowany postęp
Nie ma chyba lepszego uczucia, niż doświadczenie, że ZROBIŁO SIĘ PROGRES. Elementy kiedyś trudne teraz przychodzą z łatwością. To właśnie osładza cały wysiłek, wyrzeczenia i trudności napotkane po drodze. Bo nawet jeśli coś bardzo się lubi to trening po prostu bywa trudny i ciężki.
Zawody, mimo że stanowią jedynie niewielki ułamek jeździeckiej codzienności, (absolutnie nieobowiązkowy i nie dla każdego) są jednocześnie swojego rodzaju WYMIERNYM sprawdzeniem GDZIE jesteśmy w treningu, na jakim jesteśmy poziomie (my albo trenowany koń).
Bardzo lubię zawody – zawsze sprawiały mi ogromnie dużo satysfakcji. Rozumiem DOSKONALE moich podopiecznych, którym zależy, żeby pojechać jak najlepiej i staram się MAKSYMALNIE IM POMÓC osiągnąć zamierzony cel – oczywiście w zgodzie z koniem oraz aktualnymi możliwościami. Na jednego ucznia (ludzkiego/końskiego) trzeba trochę poczekać, innemu te same rzeczy przychodzą łatwiej. Czasami trzeba pójść dwa kroki do tyłu, żeby zrobić trzy do przodu – to normalne… i pomagam zaplanować i wspólnie przechodzić przez ten proces. Wiem jak bardzo WAŻNE jest poczucie, że jeździ się EFEKTYWNIE bez nieustannego kręcenia się w kółko.
Informacja zwrotna i jak z nią pracujemy
ARKUSZE Z OCENAMI od sędziów to swojego rodzaju INFORMACJA ZWROTNA – jak się prezentujemy i co mogłoby pójść lepiej. Moim obowiązkiem jest dokładne przeanalizowanie arkusza i pomoc jeźdźcowi znalezienia optymalnej drogi do poprawy elementów które nie wyszły tak dobrze oraz pokazania pięknie tego czego potencjał nie został w pełni wykorzystany. Wspólnie ćwiczymy elementy, wykonujemy ćwiczenia prowadzące do ogólnej poprawy obrazka i skuteczności jazdy, a kiedy wyniki są widoczne „GOŁYM OKIEM” na koniach to cóż można się cieszyć.
Efekty miesięcznej pracy , które WIDAĆ
Pierwsze dwudniowe zawody w tym roku, były dla nas okazją do sprawdzenia ILE udało się poprawić od pierwszych startów, które miały miejsce na początku czerwca. Czyli ile udało się wypracować w miesiąc.
La Diva i Dansio na drugich zawodach w tym roku zaliczyli super progres, nie tylko w ocenach. Oprócz zmian które już zaczyna być widać w koniach (w ruchu, ramach, stabilności). Młodziaki udźwignęły psychicznie nowe wyzwania i czuły się na czworoboku o wiele pewniej niż miesiąc temu.
DANSITANO

Dansitano zdecydowanie „przypakował” podczas treningów aktywnie angażuje całe ciało, co od razu widać w muskulaturze. Dodatkowo zrobił się obszerniejszy w ruchu i o wiele bardziej stabilny na kontakcie. Udało nam się bardzo poprawić prawą stronę (i utrzymać to na zawodach). No i wisienka na torcie na ostatnich zawodach przywitaliśmy w arkuszu notę 8 za galopy i stępy.

LA DIVA
Na początku czerwca klacz braki w równowadze i sile kompensowała przyjmując trochę schowaną postawę i można powiedzieć taką „zawstydzoną”, bo nieco się kuliła. To jest bardzo normalne dla jej budowy. Jednak musiałyśmy ją wydłużyć i otworzyć, żeby dostać stabilność płynącą od zadu, lepsze ruchy i zaangażowane plecy. Cieszyło nas jak samodzielnie szuka okrągłości + to jest bardzo delikatny koń oferujący bardzo ładny kontakt, od razu i dlatego łatwo ją schować. Wobec tego tym bardziej potrzebowałyśmy jej więcej „przed jeźdźcem”. La Diva miała przed sobą bardzo intensywny miesiąc ale musze napisać, że WSZYSTKO ŁAPAŁA niesamowicie szybko i z ochotą.

Na lipcowych zdjęciach La Diva prezentuje o wiele większą tendencję pod górę co jest spowodowane mocniejszym zaangażowaniem zadu i otwarciem potylicy tzw. „nos przed pion”. Klacz przestała się chować dzięki temu jej ruchy są bardziej obszerne i NAPRAWDĘ zaczyna wyglądać jak ujeżdżeniowy młody koń. Teraz rzeźbimy galop, żeby był prawdziwie piękny – kilka obiecujących kroków pokazała nam już na zawodach i obie powiedziałyśmy WOW. Widać też, że klacz jest już o wiele bardziej rozluźniona o czym świadczy piękny luźno powiewający ogon.

W stosunku do ostatnich startów La Diva poprawiła się o prawie 8% co jest fantastycznym wynikiem. Świadczącym nie tylko o postępie konia, ale także skutecznej i efektywnej jeździe zawodnika (więc tu też mamy postęp) TAKIE ZMIANY BAAARDZO CIESZĄ! Dlatego z energią pracujemy dalej.

