Wellness & Awareness – marcowa edycja Harmony Horse

Quality time dla kobiet jeżdżących konno

Marzec zaczął się szczególnie – mocno wietrznie, choć zarazem cudownie słonecznie i przede wszystkim z kobiecym akcentem.

Na Harmony Horse nie mogło mnie nie być z dwóch, ważnych powodów. Po pierwsze organizatorką jest Domi, właścicielka Dansitano. Po drugie z przyczyn organizacyjnych ominęła mnie pierwsza edycja, na której bardzo chciałam być… Tak więc zrobiłam sobie prezent od siebie dla siebie z okazji dnia kobiet 🌸🌸🌸.

Miłym dodatkiem do wydarzenia były prezenty, które otrzymywał każdy z uczestników. Tutaj czaprak dla osób jeżdżących, Dodatkowo srokaty koń na zdjęciu to klacz, idealnie jej pasuje ten kolor.

Kobiecość i ujeżdżenie

Wydarzenie było jednodniowe łączyło w sobie zarówno element kobiecego relaksu – yoga, degustacja wina, ładne rzeczy i beauty oraz klinikę ujeżdżeniową z utytułowaną zawodniczką Weroniką Madej.

Taka fajna yoga!

Pierwsza część przedpołudniowa obejmowała wspólne smakowanie wina, zajęcia z yogi – które były SUUUPER i odbywały się na sali z rozpalonym kominkiem. ❤️❤️❤️ Następnie obiad i zajęcia z kosmetologii. Druga część to były kliniki ujeżdżeniowe po 1h dla pary.

Koncepcja wydarzenia jest super. Łączy w sobie zarówno szeroko rozumiany wellness i quality time z treningiem ujeżdżeniowym. Dodatkowo winko, dobre jedzonko no i miejsce z klimatem zrobiły robotę.

To co mnie rozczuliło to ogólna atmosfera i że wszędzie było po prostu bardzo ładnie i klimatycznie.

Atmosfera konsultacji ujeżdżeniowych

Nawet jeśli odczuwałam drobne wyrzuty sumienia, dlaczego nie ma mnie w stajni, to całkowicie rozwiała je klinika ujeżdżeniowa z Weroniką Madej, której pracę z parami na różnym etapie zaawansowania mogłam poobserwować. Bardzo cenię sobie możliwość zobaczenia innych trenerów w akcji. To jest zawsze potężny know-how. Więc jak zwykle dokładnie zanotowałam sobie rozwiązania problemów treningowych, które proponowała Weronika + cieszyłam się kiedy widziałam zbieżność z tym jak sama trenuję. 💜 W tym miejscu muszę napisać, jeszcze jedną rzecz. Drgnęło mi serce kiedy Weronika opowiedziała anegdotkę o Isabell Werth, która podobno jeszcze zanim wejdzie na plac treningowy woła do swoich uczniów „Wewnętrzna łydka, zewnętrzna wodza” – ta koncepcja treningowa jest mi taka bliska, i sama powtarzam ją (dosłownie) wszystkim 😀 – Cudownie że multimedalistka igrzysk olimpijskich także.

Weronika tłumaczy, a ja robię notateczki … tak jest im więcej tym lepiej – fajnie jest się uczyć.

Atmosfera tych konsultacji była bardzo jakościowa (już wyjaśniam o co chodzi). Zazwyczaj kiedy są organizowane szkolenia jeździeckie – obiad, miejsce, są traktowane trochę przy okazji, (wszyscy są skupieni na zadaniu, trenowaniu no i podchodzą do tego tak jak do pracy) tutaj każdy aspekt był dopieszczony i równie ważny co ogromnie to wpłynęło na całokształt. Nie czułam się przytłoczona tym ujeżdżeniowym elementem wydarzenia – ale był on fajnym dopełnieniem.

Ogólnie nie mam nic przeciwko temu, że jestem wysoka (w siodle to bardzo pomaga) ale czasami fajnie byłoby nie być „tą najwyższą osobą” którą widać na każdym zdjęciu.

Dla kogo wydarzenie?

Przede wszystkim dla Pań 😉 choć oczywiście Panów nie wyrzucałyśmy, ale to zdecydowanie damski event. Jeśli chcesz spędzić dzień nie tylko jeździecko ale po prostu się zrelaksować, dobrze zjeść, porozciągać, posłuchać ciekawych rzeczy i pobyć z innymi kobietami, pogadać i nie śpieszyć się to DOBRZE TRAFILIŚCIE. Wydarzenie jest różnorodne więc nie doświadczyłam takiego „zmęczenia tematem” jak to się często zdarza kiedy np. od rana do nocy słucha się o jakimś aspekcie treningu (dodatkowo na zamarzającej hali). Polecam przede wszystkim przyjaciółkom, siostrom, mamom i córkom, chcącym spędzić bardzo jakościowy czas w jeździeckim klimacie.

Treningowo, myślę, że każda z uczestniczących par wyniosła coś dla siebie.

Dla rozwoju ogólnego poziomu jeździectwa w danym kraju, kluczowy jest szeroki dostęp do trenerów wysokiej klasy. Uważam, że to fantastyczne, że organizatorzy zaangażowali w wydarzenie trenera zawodowca, osobę znaną, z wynikami trenerskimi i jeździeckimi – dzięki temu ujeżdżenie staje się dostępne dla szerszego grona odbiorców

A przyjazna atmosfera eventu sprawia, że zmniejsza to dystans co jest dużym plusem.

Uwielbiam to zdjęcie, jest piękne

Mój jednodniowy reset

Wróciłam do domu późno, ale jakbym nie była tam jeden dzień a cały weekend. Fajnie było pobyć z końmi ale skupić się także na sobie i dostać prezenty. Zdecydowanie polecam.

Hania

Udostępnij dalej
Przewiń do góry