Jeździecka codzienność

Królowa Isia w obiektywie

Kobiecość w 100% z zadatkami na gwiazdę estrady Isia jest KLACZĄ, to oczywiste i nic w tym nowego 😀 tylko że ona jest klaczą STUPROCENTOWĄ, kobiecą i delikatną, której jestem wielką fanką. Klaczą ujeżdżeniową, o pięknej z łabędziej szyi z pięknie wysklepioną głową i bystrym dużym czarnym okiem. Koniem, na którym jeździ się lekko i …

Królowa Isia w obiektywie czytaj więcej

W marcu jak w garncu – i nie chodzi tylko o pogodę

Miesiąc marzec zaczynałam z grypą i gorączką … a skończyłam z alergią kichając i niemiłosiernie łzawiąc. Samo życie! Na szczęście sytuacja na froncie jeździeckim przedstawiała się O NIEBO lepiej … Moje konie zaczęły stawać się łabędziami… i po prostu cudownie było im w tym towarzyszyć. Ostatnie szlify i pożegnanie Marzec zaczynałam, ze stawką zajeżdżonych koni, …

W marcu jak w garncu – i nie chodzi tylko o pogodę czytaj więcej

Jak minął Luty ?

Najmilszy w rozpoczynającym się miesiącu był coraz dłuższy dzień. O wiele lepiej pracuje się kiedy po skończony dniu pracy jest nadal jasno. Poza tym przemęczony i przepracowany styczeń zaczął przynosić owoce. NARESZCIE. Młodzież już nie taka świeża Pisząc o Melchiorze, Quotim, Kacperku, Osace, Guliwerze i Księżycu muszę napisać, ponownie, że bardzo się zmienili. Wszyscy w …

Jak minął Luty ? czytaj więcej

Królowa Isia na nieznanych wodach

Czyli co się działo na naszym pierwszym treningu wyjazdowym Nasz pierwszy trening w nieznanym wcześniej miejscu nie mógł zostać nieopisany. Isia jest koniem ujeżdżeniowym, z papierem który jak położy się na stole to sam piaffuje. Z tego powodu jej przygoda z czworobokami jest niejako nieunikniona. Ponieważ,ostatni trening grudnia był po prostu wspaniały podjęliśmy decyzję, że …

Królowa Isia na nieznanych wodach czytaj więcej

Styczniowa lekcja pokory

Miesiąc styczeń zaczął się tak jak każdy pierwszy miesiąc nowego roku zacząć się musi. Wszyscy z lekka rozleniwieni i objedzeni po świętach wracaliśmy do pracy, starając się na nowo uporządkować plany treningowe i rutynę dnia. Nie zrozumcie mnie źle, uwielbiam święta i moją pracę, ale kiedy tydzień nagle z trzydniowego zmienia się na pięciodniowy, kiedy …

Styczniowa lekcja pokory czytaj więcej

Kilka słów o Muchach

Skąd się wzięły Muchy ? Jeju będę niesamowicie tęsknić za tymi dwoma rudymi stworami… najwyższy czas napisać o Muchach! Moich dwóch niezastąpionych przyjaciółkach, które już jutro jadą do domu. Pewnie zdążyliście się przyzwyczaić do ikonki muchy która raz po raz pojawia się na moim stories pod relacją z jazdy na dużym albo małym kasztanowym koniu. …

Kilka słów o Muchach czytaj więcej

Zimno ciemno i byle do świąt – czyli o ostatnim miesiącu roku 2022

Jak zimno wpływa na ludzi Grudzień 2022 minął jak każdy grudzień, czyli w tempie błyskawicy. Czy był to miesiąc intensywny?… zdecydowanie tak! Intensywny w pracę, emocje, zmiany (te końskie i pogodowe). W sumie to dobrze, że już przyszedł styczeń. Grudzień zaczął się dosłownie nie wiadomo kiedy… po ostatnim listopadowym wyjazdowym treningu z Leti i Niagarą …

Zimno ciemno i byle do świąt – czyli o ostatnim miesiącu roku 2022 czytaj więcej

Co się działo w listopadzie

Zacznijmy od początku Długo zastanawiałam się, jaką formę relacji dnia codziennego wybrać, aby opisywać co się u mnie dzieje i żeby nie powstał z tego mish-mash. Opowiedzenie o wszystkim naraz jest dość trudne. Nie jeżdżę już jednego konia tylko dwanaście, a każdy z nich jest inny i równie ważny. Dodatkowo dochodzi jeszcze temat moich uczniów …

Co się działo w listopadzie czytaj więcej

Przewiń do góry