Happy on Board – czyli o przewozie odsadka w praktyce
Pierwsza DUŻA RZECZ Tak jak pisałam w poprzednim poście młoda jest bardzo proludzkim zwierzakiem. Przede wszystkim zależało mi, aby nie zgubić jej zainteresowania i zaufania do człowieka, przez stawianie przed nią zbyt dużych i trudnych wymagać. Nie chciałam rzucać jej na głęboką wodę licząc, że dobry charakter załatwi sprawę. Budowanie zaufania to dawanie koniowi poczucia, …
Happy on Board – czyli o przewozie odsadka w praktyce czytaj więcej









